
Prowadząca uwielbianego przez miliony Polaków programu „Kuchenne Rewolucje” przyznała, że choć nie przejmuje się niepochlebnymi opiniami dotyczącymi jej osoby, to istnieje jednak pewna insynuacja, która ją dotyka. Która nieprawdziwa informacja szczególnie ją rani i dlaczego uważa ją za niesprawiedliwą?
Magda Gessler od kilkunastu lat jest niezmiennie jedną z czołowych gwiazd stacji TVN. Restauratorka na swoim koncie ma wiele programów telewizyjnych, ale to właśnie „Kuchenne Rewolucje” od lat cieszą się niesłabnącą popularnością. Kreatorka smaku niedawno świętowała piętnastolecie swojego flagowego programu oraz rozpoczęcie jego trzydziestego sezonu. W polskiej telewizji istnieje obecnie niewiele programów, które utrzymują się na antenie przez tak długi czas. Sekretem oglądalności kulinarnego show jest bez wątpienia sama Magda Gessler, która trafnie rozpoznaje w czym tkwi problem zdesperowanych właścicieli lokali zgłaszających się do programu. Przekonani o swojej nieomylności właściciele chowają dumę do kieszeni i powierzają los swojej restauracji doświadczonej restauratorce. Robią to, bo liczba uratowanych dzięki niej biznesów mówi sama za siebie. Właściciele restauracji wciąż zgłaszają się do programu, bo wiedzą, że mają szansę wyjść z trudnej sytuacji finansowej. Magdzie Gessler niejednokrotnie udaje się uratować nawet bardzo zadłużone restauracje.
Magda Gessler otwarcie przyznaje, że przejmuje się jedną z krążących o niej pogłosek
Choć wydawać by się mogło, że lata obecności w show-biznesie hartują pracujących w nim ludzi, to jednak zawsze znajdzie się jakiś komentarz, na który trudno pozostać obojętnym. W rozmowie z dziennikarką portalu Plotek Magda Gessler powiedziała, że również w jej przypadku istnieje taka plotka. Swego czasu obiektem memów i żartów były wpisy Magdy Gessler na Facebooku. Właścicielka restauracji „U Fukiera” w zamieszczanych przez siebie internetowych postach nie przestrzegała zasad ortografii i interpunkcji, stosowała nadmiernie wielokropek oraz przestawiała kolejność liter w słowach. Prawie wszystkie jej wpisy były napisane tak, że nie można było zrozumieć co ich autorka miała na myśli. W pewnym momencie odbiorcy jej profilu zaczęli się zastanawiać czy Magda Gessler tworzy je będąc pod wpływem alkoholu. Takie plotki spowodowały, że kobieta przykłada teraz większą wagę do dbania o poprawność publikowanych wpisów.
Ja się przejmuję jedną krytyką, która jest kompletnie absurdalna. Nie ma nic wspólnego ze mną. Ja ani nie jestem przyzwyczajona do alkoholu, ani go nie pije, a mówili, że jestem alkoholiczką tylko dlatego, że być może czasami byłam zmęczona albo pisałam smsy w samochodzie, który jechał z jednego punktu do drugiego i wiadomo, że mi się mogły zmieniać słowa, a nie mam w zwyczaju noszenia okularów. Mimo moich lat czytam dobrze, ale czasami coś się poplątało. Teraz tego pilnuję, sama prowadzę social media, ale to było bardzo krzywdzące.
Spodziewaliście się, że to właśnie ta plotka boli Magdę Gessler?
Źródło video: Plotek