
Aktor znany z roli Oskara Korzeniowskiego w serialu „Pierwsza Miłość” nie chce, by przypisywano mu romans z Agnieszką Kaczorowską. W jednym z udzielonych wywiadów dla portalu plotkarskiego dosadnie skomentował artykuły dotyczące jego relacji z tancerką.
Chyba żaden program w polskiej telewizji nie wywołuje tylu emocji, co taneczne show Polsatu. 2 marca ruszyła kolejna edycja „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami” i rozpoczęło się doszukiwanie która z tanecznych par może mieć się ku sobie. Nie od dziś wiadomo, że dobrze zatańczony taniec to taki, w którym oprócz poprawnie wykonanej choreografii, artyści wiernie odgrywają emocje, które pragną przekazać publiczności. Czasem zdarza się jednak tak, że widzowie łączą występ z rzeczywistością i uznają, że między tancerzami istnieje prawdziwy romans. Tak obecnie dzieje się w przypadku jednego z uczestników najnowszej edycji „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami” Filipa Gurłacza.
Filip Gurłacz ma dość pytań o jego romans z Agnieszką Kaczorowską
Jakub Szewczyk z serwisu internetowego „Świat Gwiazd” na własnej skórze przekonał się, jak bardzo Filip Gurłacz jest zmęczony ciągłym dopytywaniem o to, co wiąże go z Agnieszką Kaczorowską. Najpierw dziennikarz wspomniał, że widział za kulisami próbę dodzwonienia się Gurłacza do swojej żony. 35-latek przyznał, że nie udało mu się w tamtym momencie jeszcze porozmawiać z miłością jego życia. Chwilę później redaktor spytał, czy między nim a odtwórczynią roli Bożenki w serialu „Klan” jest chemia również poza tanecznym parkietem. To pytanie widocznie rozzłościło młodego aktora. Choć próbował nie dać tego po sobie poznać, to jednak dało się ujrzeć na jego twarzy poirytowanie ciągłym podsycaniem tematu przez przedstawicieli portali plotkarskich. W kilku zdaniach wytłumaczył mężczyźnie, że takie pytania są dla niego niekomfortowe. Jego zdaniem jest to pożywka dla portali plotkarskich, które tworzą później sugestywne nagłówki artykułów.
(…) To teraz ja mam do ciebie pytanie. Czy nie masz wrażenia, że takimi pytaniami podlewasz kwiatek? I to bardzo konkretny? Że zadajesz pytanie, na które bez względu na to jak ja odpowiem, to będzie: „Romans”, „Odnieśli się”, „Już tego nie kryją”. Odnieśliśmy się do tego i bardzo ładnie żeśmy chcieli postawić tu kropkę, ale temat jest drążony. Przez kogo? Jeżeli przez komentarze no to możemy na nie nie odpisywać, ale jeżeli przychodzisz do nas i z nami rozmawiasz na ten temat, to musimy się jakoś odnieść do tego, prawda? No bo zadajesz pytanie i oczekujesz, że ja ci odpowiem na to, tak? I stawiasz nas w trudnej sytuacji. Więc ja Ci odbiję w taki sposób piłeczkę: stary, pomóż mi. Mam żonę, która to czyta, mam dzieci, które wiesz… Agnieszka ma dzieci, nie? Mamy kumpli, mamy rodziny. Mama i tata moi to przeczytają, nie? Może być problem.
Filip Gurłacz na koniec zażartował, że jeśli między nim a jego taneczną trenerką pojawi się uczucie, to nie omieszka poinformować o tym mediów.
Kurcze, nie pytajcie nas o romans. Jak coś będzie, to wam damy to na tacy. Dobra? Umawiamy się?
Co uważacie o parze numer 8?