
Aktorka znana z kultowego serialu stacji TVN „Brzydula” nie kryje się z tym, że wspiera środowisko LGBT. W jednym z wywiadów wyraziła ubolewanie nad faktem, że pary homoseksualne nie mogą brać ślubu w naszym kraju.
Popularność Julii Kamińskiej rozpoczęła się w momencie, w którym wcieliła się w postać sympatycznej Uli Cieplak w serialu „Brzydula”. Widzowie pokochali postać nieatrakcyjnej, pełnej kompleksów, ale ambitnej młodej kobiety, która podkochiwała się w swoim szefie Marku Dobrzańskim. Teraz Julię Kamińską oglądać można w serialu „Szpital św. Anny”, w którym gra dr Zofię Konecką. Baczni obserwatorzy show-biznesu wiedzą, że aktorstwo to nie jedyna płaszczyzna, na której rozwija się 37-latka. Ostatnio częściej słychać o niej za sprawą jej muzyki.
Julia Kamińska zabrała głos w sprawie małżeństw par homoseksualnych. Jej stanowisko jest jasne.
Wokalistka od lat głośno mówi o tym, że jest sojuszniczką społeczności LGBT. Niejednokrotnie w rozmowach z dziennikarzami wspominała, że jej zdaniem poziom równości w stosunku do par nieheteronormatywnych w Polsce jest skandaliczny. Julia Kamińska chce wykorzystywać swoją rozpoznawalność, by przyczynić się do zmiany postrzegania osób homoseksualnych oraz wzrostu tolerancji w stosunku do nich.
Ostatnio w wywiadzie udzielonym portalowi Jastrząb Post aktorka potwierdziła Karolinie Motylewskiej, że nie zdecyduje się zawrzeć związku małżeńskiego, dopóki pary homoseksualne również nie będą miały takiej możliwości. Jak wyznaje Julia Kamińska, podobną wypowiedź usłyszała najprawdopodobniej od piosenkarki Miley Cyrus. Przypomnijmy, że amerykańska gwiazda estrady sama wiele lat temu ujawniła, że jest osobą panseksualną. Julia Kamińska ma w swoim gronie przyjaciół także osoby nieheteronormatywne i odczuwa żal, że nie mają oni możliwości pobrać się.
Wiesz co, ja to usłyszałam. To powiedziała chyba jako pierwsza Miley Cyrus i to był, wydaje mi się, taki pierwszy impuls do tego, żeby więcej osób się wypowiedziało właśnie w tym kontekście. Ja to mówiłam bardzo dawno temu i nadal mam takie zdanie, że to jest nie fair, że nie wszyscy możemy brać śluby, że nawet nie ma związków partnerskich i jest mi strasznie przykro w stosunku do moich przyjaciół, którzy nie mogą brać (ślubów – przyp.red). Dlatego sporo osób wyjeżdża zagranicę żeby tam sobie po prostu żyć i funkcjonować na równi, w społeczeństwie, które jest bardziej równościowe niż to nasze polskie. I jest mi niezwykle przykro, że nie ma tej równości.
Zgadzacie się z wypowiedzią Julii Kamińskiej?