
Tancerka znana z „Tańca z Gwiazdami” udzieliła niedawno niezwykle szczerego wywiadu jednemu z portali plotkarskich. Opowiedziała w nim o jej relacji z Katarzyną Zillmann, o rozstaniu z Krzysztofem Hulbojem i swojej metamorfozie.
Ostatnia edycja tanecznego programu stacji Polsat odbiła się szerokim echem w mediach. Była to pierwsza edycja, w której w parze wystąpiły dwie kobiety. Katarzyna Zillmann biorąc udział w „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami” była jeszcze w związku z kajakarką Julią Walczak. Z każdym kolejnym odcinkiem programu coraz częściej spekulowano czy między wioślarką, a jej trenerką rodzi się uczucie. W końcu nadszedł moment, w którym kobiety w trakcie tańca pocałowały się na oczach milionów Polaków. Media zaczęły wtedy pytać wioślarkę, czy jej partnerce nie przeszkadza takie zachowanie na parkiecie. Kobieta odpowiadała wówczas wymijająco. Z czasem Julia Walczak na swoim Instagramie ujawniła, że nie jest już w związku z Katarzyną Zillmann. Później mogliśmy zobaczyć zdjęcia, na których Janja Lesar i Katarzyna Zillmann okazują sobie czułości podczas afterparty tanecznego show.
Janja Lesar zdradziła, czy wciąż utrzymuje kontakt z byłym partnerem. Powiedziała też jak wyglądał ich związek
Tancerka znana z „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami” przed poznaniem Katarzyny Zillmann była zadowolona ze swojego dotychczasowego życia i nie chciała go zmieniać. Jej związek z byłym partnerem trwał 22 lata. Ich relację nazywa „szczęśliwą, harmonijną, spokojną, wyważoną”. Janję Lesar i Krzysztofa Hulboja łączyła pasja do tańca. Kobieta uważa, że miała idealnego partnera, który był bardzo wspierający i dawał jej dużo przestrzeni. Wtedy nie miała ochoty być w relacji z kobietą.
Gdy między nią a Katarzyną Zillmann zaczęło pojawiać się uczucie, to od razu wyznała to Krzysztofowi Hulbojowi. Nie bała się mu o tym powiedzieć, bo traktuje go również jako przyjaciela. Byli partnerzy nadal mają ze sobą kontakt. Janja Lesar nie wyobraża sobie, by mogło być inaczej.
Tak, oczywiście (mamy ze sobą kontakt – przyp.red). To jest niemożliwe żeby nie mieć (kontaktu – przyp.red). Ja bardzo cenię sobie wszystko co mnie wiąże z nim, jakby, i bardzo, bardzo chciałabym dalej z nim pracować i tańczyć przede wszystkim.
Tancerka wyjawiła co podoba się jej w relacji z Katarzyną Zillman. Jakie było jej pierwsze wrażenie, gdy ją poznała?
Pierwsze spotkanie kobiet miało miejsce na sali treningowej przed konferencją stacji Polsat. Janja Lesar pracowała wtedy przy choreografii, która miała przedstawiać gwiazdy programu. Tancerka wspomina, że jej pierwsze wrażenie o Katarzynie Zillmann było pozytywne. Od początku postrzegała ją jako bardzo żywiołową osobę. Wioślarka miała spóźnić się na salę treningową, ale rozbawiła Lesar tym, jak pełna emocji tłumaczyła dlaczego nie przyszła na czas. Zdaniem Janji Lesar, uczestniczka ostatniej edycji programu „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami” była bardzo miła i od razu złapała dobry kontakt ze wszystkimi. Trenerce tańca spodobało się, że Zillmann miała pomysł na to, jak chce się zaprezentować na konferencji Polsatu.
Słoweńska choreografka w rozmowie z portalem Świat Gwiazd powiedziała, że propozycja udziału w trzydziestej edycji „Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami” bardzo ją ucieszyła. Janja Lesar cieszyła się, że będzie mogła dalej realizować swoją pasję. Była zadowolona również dlatego, że w programie będą mogły zatańczyć dwie kobiety. Janja Lesar kojarzyła Katarzynę Zillmann z działalności sportowej, bo w jej rodzinnym domu na bieżąco śledzi się wydarzenia sportowe.
Wioślarka wtedy jeszcze nie wiedziała, że będzie tańczyła z Janją Lesar. Choreografka trzymała tę informację w tajemnicy. W rozmowie z dziennikarzem Mateuszem Szymkowiakiem przyznała, że gdy już się poznały, to od razu się polubiły. Wyznała też, że nie pamięta kiedy zauważyła, że Katarzyna Zillmann bardziej zaczęła ją fascynować, ale zdradziła co jej się spodobało w ich relacji.
Bardzo lubiłam się przeglądać w jej oczach sobie, podobało mi się jaka ja przy niej jestem: prawdziwa. Jeszcze bardziej mogłam być sobą, co jest śmieszne, bo ja jestem zawsze sobą, to nie o to chodzi, tylko byłam bardziej zrelaksowana. (…) Pierwszy raz miałam takie uczucie, że nikt mnie nie ocenia. (…) Przy niej tak poczułam, że mogę jakby dokładnie w tym momencie jak czuję być sobą. I tak zaczęłam się czuć bardziej bliżej siebie.
Na koniec wywiadu zdradziła również jak wygląda obecnie jej relacja z Katarzyną Zillmann.
My jesteśmy uważam, że w bardzo dobrym miejscu. Jest bardzo dalej intensywna, codzienna (relacja – przyp.red), łączy nas bardzo dużo pasji – czy do tańca czy w ogóle do sportowego życia. (…)
Po tym jak dziennikarz portalu Świat Gwiazd powiedział, że teraz są wolne i że jest to wymarzona sytuacja, odpowiedziała:
Wierzę, że tak, no (że to wymarzona sytuacja – przyp.red). Ja bardzo sobie jestem wdzięczna za ten czas, który mogę teraz przeżywać z nią. Bo lubię, bo mi to sprawia przyjemność i radość, bo czuję się przy tym dobrze. Jakoś widzę inne rzeczy, jakich wcześniej nie widziałam, inne moje możliwości jakie mam. Jak ona jest obok mnie, to jestem dużo bardziej odważna. Nie mam tak dużo wątpliwości w siebie. Bardziej chcę wyjść do ludzi ze swoją osobą, z tym kim jestem. Wcześniej mi się wydawało, że nie mam nic do powiedzenia, że nie jestem wystarczająco ciekawa. Że inni ludzie mogą to robić, ale ja nie. A przy niej tak czuję, że mogę. Mi się wydaje, że z nią jestem bardziej ciekawa. Moje odbicie jakby teraz, gdy ona jest obok, jest dla mnie bardziej ciekawe.
Jak Wy reagujecie na tak otwarte wyznania ludzi z show-biznesu?






