
Aktorka w rozmowie z portalem Jastrząb Post wyjawiła, czym w domu zajmują się jej dzieci. Zdradziła również, czy musi ich pilnować w wykonywaniu domowych zadań.
Małgorzata Socha od lat należy do grona najbardziej rozpoznawalnych polskich gwiazd. Widzowie polubili ją szczególnie za rolę przebojowej i przekręcającej przysłowia Violetty Kubasińskiej w serialu BrzydUla. Aktorka nie buduje swojej popularności na skandalach, a odbiorcy show-biznesu cenią ją za naturalność. Dowodem tego jest chociażby milion obserwujących na Instagramie. Jej pozytywny wizerunek w mediach sprawia, że jest często angażowana do reklam. Obecnie jest ambasadorką marki Apart. Występowała również w kampanii marki Pepco i sieci salonów meblowych „Agata”. W 2025 wraz z Moniką Dziubek stworzyła markę kosmetyczną „Pure me”.
Małgorzata Socha wymienia, czym zajmują się jej dzieci w domu. Czy jej pociechy wywiązują się ze swoich obowiązków?
Ostatnio aktorka pojawiła się na premierze filmu „Psoty”. Jak mówi Małgorzata Socha, to familijny film pełen przygód, zaskakujących zwrotów akcji, świetnego humoru oraz ze szczęśliwym zakończeniem. Jednym z bohaterów tego filmu jest pies Sprytek. Odtwórczyni roli Ingi w serialu „Przyjaciółki” prywatnie również ma psa. Od trzech lat w jej domu mieszka suczka Stefcia.
Reporterka Karolina Motylewska nawiązała do motywu z filmu i zapytała aktorkę, jak jej dzieci radzą sobie z obowiązkami dotyczącymi ich pupila. Przypomnijmy, że Małgorzata Socha wraz z Krzysztofem Wiśniewskim mają troje dzieci: Zofię, Barbarę i Stanisława. 45-latka przyznała, że wie, że na początku pojawienia się psa panuje ekscytacja związana z nowym domownikiem, ale potem emocje opadają. Wraz z mężem i dzieci starają się dzielić obowiązki. Każdy pamięta, kto wychodził z psem i kto go karmił. Dodała również, że bardzo cieszy się z obserwowania jak jej dzieci przy okazji opieki nad zwierzęciem uczą się empatii, troski i odpowiedzialności.
Oczywiście pies. Wychodzenie z psem (mamy zmiany), sprzątanie po piesku też, tutaj nie ma taryfy ulgowej dla nikogo, wyjmowanie i układanie rzeczy ze zmywarki, wkładanie rzeczy do zmywarki, nakrywanie do stołu, znoszenie brudnych talerzy ze stołu. Jesteśmy na etapie z Zofią, czyli tą starszą, segregowania prania i uruchamiania pralki. Zobaczymy jak nam to pójdzie. Mam nadzieję, że damy radę.
Później pojawił się temat innych obowiązków domowych. Aktorka dokładnie wymieniła czym zajmują się w domu jej dzieci. Wyznała też czy jej dzieci są sumienne i same pamiętają o obowiązkach domowych.
No tutaj przyznam się, że trochę jesteśmy beznadziejni w tej kwestii. Cały czas próbowaliśmy, ale gdzieś jakby zabrakło nam takiej konsekwencji w tym. Wiele było podejść. Były tablice, były nagrody, był zeszyt, były naklejki. Później się to gdzieś rozmywało przy okazji jakiegoś wyjazdu, jakichś takich rzeczy spontanicznych i gdzieś no nam to umykało. Wiecie, ostatecznie to wszystko chodzi o dorosłych. Jeżeli my byśmy byli tak konsekwentni, to naprawdę z dzieciakami by nie było problemu. Ale jakby odpukać mamy też takie dzieci, które są bardzo sumienne i też widzę jak się same pilnują jeżeli chodzi o naukę, o różne zajęcia, więc sami widzą, że to też nie wszystko od nas zależy, że to też jest w ich rękach przede wszystkim. To też daje rezultaty.
Jakie jest wasze zdanie w kwestii wyznaczania obowiązków dzieciom?




